Ponieważ maniakalnie lansuję dzianiny, szczególnie te ręcznie tworzone, od czasu do czasu będę wam prezentowała te przytulne, miłe, ciepłe, nie wymagające prasowania (co dla mnie jest argumentem nie do zbicia - nienawidzę prasowania) okrycia noszone na słynnych ciałach, żeby wam udowodnić że nie są passe a nawet wręcz przeciwnie.
Dzisiaj Gwyneth Paltrow, na zdjęciu w hiszpańskim wydaniu Vogue z października tego roku. Skąd ona w piśmie o modzie? Otóż dlatego, że pokusiła się o stworzenie kolekcji swetrów we współpracy z projektantem Matthew Williamsonem dla brytyjskiej marki Chinti & Parker. Najwyraźniej kocha przytulne otulaki i ubiera je głównie w kolorze kremowym.
Na drugim zdjęciu Gwyneth jest w bardzo ciekawym swetrze brytyjskiej projektantki pochodzenia francuskiego Phoebe Philo z Celine pre fall 2011 i trzeba przyznać że wygląda duuuuużo lepiej niż modelka zdecydowanie za chuda. Nie cierpię chudych bezpłciowych kobiet, bezpłciowych bo bez piersi, pupy, miłych kobiecych zagłębień, seksy linii ciała. Brrrr ...


I jeszcze jeden sweterek na aktorce, prosty w formie w pięknych ściegach i obowiązkowo kremowy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz