niedziela, 4 lipca 2021

Długa sukienka na drutach

 na lato lub na bal 


knitt summer dress


Jakieś 30 lat temu, powiedziałam sobie: Nigdy więcej takiego żmudnego dłubania!!!
O co chodziło? O to samo co w tej sukience.
Wtedy też zrobiłam z cieniuteńkiej, świetnej wełny - już nie pamiętam z jakiej dokładnie, długą do kostek sukienkę na drutach nr. 2. Byłam tak strasznie znużona tymi kilometrami dłubania, że właśnie dlatego złożyłam sobie taka przysięgę. 
Aż tu pewnego dnia zamówiłam sobie wełny on-line, w dwóch zestawach kolorystycznych, a że jestem 100% kobietą która nigdy nie czyta instrukcji ani innych detali, tylko, podoba się, biorę - przeżyłam szok podwójny: z zachwytu, bo okazały się piękniejsze, z migotliwym delikatniutkim złotym połyskiem, czego nie widać na zdjęciu sukienki i ... cieniutkie, wyłącznie na druty dwójki. 

wool

Wełny tak mi się podobają, że z czeluści wydłubałam druty numer 2, i przystąpiłam do dziergania, o dziwo poszło dużo szybciej niż poprzednim razem, no ale to o 30 lat więcej doświadczenia. 
Do sukienki dorobiłam, już szydełkiem, czarną kamizelkę w stylu western, aby przełamać te poprzeczne, pogrubiające optycznie pasy. 
Jestem zachwycona tą sukienką; jest delikatna, leciutka jak mgiełka, milutka, przewiewna.
Noszenie jej to absolutna przyjemność. 

knitt dress








10 komentarzy:

Agata\ pisze...

Pani Gabrielo, subskrybuję Pani kanał, ponieważ jest on inny niż wszystkie inne kanały dotyczące dziergania: pełen fantazji, pasji , artystycznej duszy i .... braku wzorów i schematów. Bardzo fascynują mnie Pani zdolności. Jednak muszę powiedzieć, że to "dzięki" Pani zarzuciłam moje robótki. Wpędziła mnie Pani w istną udziergową depresję! I to wcale nie jest żart, kokieteria ani nic w tym stylu! Skąd Pani wie ile oczek nabrać , kiedy spuścić, kiedy dodać???!!! Skąd Pani wie, jak zrobić to, co widzi Pani w swojej wyobraźni???? Ile razy robiłam próbkę, jak nakazują wszystkie szkoły udziergów - tyle razy moje wyliczenia były błędne, musiałam metodą prób i błędów dobierać oczka. Tylko ja wiem ile razy prułam moje robótki. Skąd Pani wie gdzie dodać , gdzie ująć? Ile razy ja robiłam COŚ to zawsze zmieniałam koncepcję w trakcie roboty, ponieważ wychodziło mi za szerokie, za nisko, za wysoko, za wąsko a często okazywało się w połowie, że ta wełna nadaje się do zupełnie czegoś innego, a może druty za grube, może cieńsze...... . Jak zobaczyłam Pani bloga to zrozumiałam, że trzeba mieć to COŚ. Tak więc od trzech lat ograniczam się do dziergania moich "zestawów domowego SPA", na które składają się ręczniczki do twarzy , płatki bawełniane, może jakaś myjeczka do twarzy. Wszystko z bawełny DROPS PARIS, bo narobiłam tego tyle, że ją znam, testuję kolejne kolory i wzory. Obdarowałam już wszystkich znajomych. Sprawi mi to radość, ale miało byś inaczej...... . Pani kolorowa sukienka na drutach nr 2 to dla mnie jakieś Science Fiction, druga strona lustra, święty Graal. Gratuluję Pani sukienki, wracam do mojego ręczniczka..... .

Gabriela Wolters pisze...

Pani Agato. No tak, są twórcy, którzy po prostu skądś wiedzą co i jak, i bardzo często wspaniali odtwórcy. Zmartwiło mnie ze rzuciła pani te trudniejsze robotki, choć rozumiem, bo gdybym ja się musiała z tym wszystkim tak użerać jak pani napisała, to zajęłabym się czymś innym :)))) Słyszę jednak tęsknotę w pani tekście i dlatego, uwaga! polecam kobietę która projektuje wspaniale swetry i swetrzyska oraz bluzki, a która sledze, jak pani mnie, bo poza tym wykonuje niewiarygodną prace (czego ja zupełnie nie robię, bo zabierałoby czas na moje projekty), a mianowicie, każdy jej projekt podany jest krok po kroku, ze wzorami, ściegami, filmikami i rozmiarami, oraz konkretnymi włóczkami i gdzie kupić. Wprawdzie jej wzory są płatne, ale to grosze, za te horrendalna prace jaka wykonuje dla takich osób jak pani Agato. A oto link do tej projektantki: https://www.facebook.com/LaGoshMyPassion

Anonimowy pisze...

Witam Pania ! Sukienka jest bardzo ladna, a poniewaz sama nie robilam jeszcze tak duzych projektow tym bardziej imponuje mi Pani swoimi umiejetnosciami. Moj poziom jest raczej sredni, mimo, ze dziergam juz od lat. Lubie uczyc sie nowych technik, ale nie zawsze moge je “rozgryzc” tym bardziej, ze mieszkam w Holandii i niderlandzki “dziergany” jest dosc trudny. Z angielskim mam ten sam problem, gdy kupie jakas ksiazke. Chetnie przychodze tu do Pani poogladac zdjecia. Serdecznie pozdrawiam z Hulst. Mariola

Gabriela Wolters pisze...

Dziękuję Mariolu za miły komentarz. Dobrym sposobem jest wyszukiwanie wzorów w Internecie i sporo jest w naszym języku. Serdeczności posyłam :)

Mariola pisze...

Wiem, ze sa rozne wzory w j. polskim, ale ja chcialam sie nauczyc je odczytywac w j. angielskim i myslalam, ze moze masz takie doswiadczenie Gabrielo i zechcesz cos o tym wspomniec. Nie mialam odwagi tak wprost o to zapytac. Pozdrawiam Mariola :)

Gabriela Wolters pisze...

Nie czytam wzorów i nigdy się ich nie uczyłam. Robię wszystko z glowy. Ale W moim Kufrze jest o wzorach w rożnych językach: http://www.kufer.co.uk/p/blog-page_19.html

Mariola pisze...

Dzieki.

Anonimowy pisze...

Pani Gabrielo,jest Pani wspaniala.Podziwiam bloga od lat,budzi on we mnie tesknoty za pasjami, ktore,z pewnych powdow dawno zarzucilam.Dziekuje za magiczna atmosfere.Niepowtarzalnosc,to cos.Dziekuje. Anna

Gabriela Wolters pisze...

Anno, nosząca imię mojej młodszej córki, dziękuję bardzo za docenienie tego co robię, skrzydła mi rosną coraz większe moje kochane czytelniczki. Serdeczności posyłam ...

Club pisze...

Przepiękna praca!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...